WYWIAD Z FREYEM/ADDICT

W - With / Spiral ^ Moonflow

F - Frey / Addict

W: Cześć Frey! Dzięki, że zgodziłeś się na małe interwiu. Zapewne już domyślasz się jak zabrzmi pierwsze pytanie ;-) To tak tylko dla kultywowania scenowej tradycji ;-) Masz teraz swoje pięć sekund, by w paru zdaniach opisać siebie samego. Wiadomo, pisanie o osobie, z którą przebywa się 24h na dobę może być dla ciebie bądź co bądź nudne, ale powiedz ile masz lat, co porabiasz w życiu a co na scenie etc.

F: Witam wszystkich. Aktualnie na scenie zajmuje sie glownie wydawaniem Legenda, ponadto troche rysuje i programuje (pascal/c). Dawniej dosyc ostro swappowalem - dopoki widzialem w tym jakis sens. W “zyciu” to sobie studiuje na Politechnice Wroclawskiej.

W: Kiedy znalazłeś się na scenie i w jakich okolicznościach? Uchyl rąbka tajemnicy na temat grup w jakich byłeś i czym z początku się zajmowałeś. Czy od razu był swapp czy może zaczynałeś od jakiejś innej profesji?

F: Ze sceną miałem styczność od samego początku mojej przygody z komputerami. W najbliższej okolicy mojego miasteczka nie znajdowała się (i nadal nie znajduje) żadna giełda komputerowa, więc jedynym sposobem żeby zdobyć jakieś nowe oprogramowanie na kommodorka była droga korespondencyjna. Adresy brało się z telegazety i z rubryki “market” z popularnego wówczas magazynu “Commodore & Amiga”. Część z tych moich “kontaktów” mówiła o sobie, że są scenowcami i czasem podsyłała jakieś demka i magi, choć ja ich prosiłem tylko o gry… :) Ponadto we wspomnianym “C&A” bez przerwy pisano o scenie i to w znacznie większych ilościach niż obecnie ma to miejsce w CDA, więc naprawdę nie było możliowści żeby ze sceną się nie zetknąć. Gdy przesiadłem się na PC robiłem dokładnie to samo co wcześniej, czyli pisałem do różnych ludzi, słaliśmy sobie dyski z niekoniecznie scenowym stuffem. Takie tam typowe wiercenie się w kręgach podsceny - jakby to określono na scenie c64. Dopiero jak wpadł mi w ręce Bad News#3 wtedy można powiedzieć, że załapałem bakcyla. Sam magazyn wyglądał świetnie, do tego te wszystkie artykuły o swapie i w ogóle klimat jaki miał ten zin… to wszystko spowodowało, że postanowiłem napisać do jeszcze kilku ludzi ze sceny, a w perspektywie czasu zostać swapperem. I tak sobie byłem tym swapperkiem… Swego czasu próbowałem już zmieniać profesję, lecz moje zapędy, wówczas koderskie, skończyły się jedynie na tym, że nauczyłem się w miarę dobrze pascala i nieco C - dobre i to. Zniechęcił mnie chyba słaby dostęp do koderskiego stuffu, konkretnie zupełny brak tutoriali. Rzuciłem się w wir swappu. W tym czasie byłem w kilku grupkach, które raczej nie odcisnęły większego piętna w historii sceny… Potem była Flow, która przynajmniej coś tam wydawała, a na końcu Android’s Dream w której jestem do dziś, przy czym teraz to się nazywa ADDICT.

W: Z tego co słyszałem już od dłuższego czasu nie swappisz. Co skłoniło cię do tej decyzji? Co jako emerytowany swapper, jeden z najlepszych w swoim fachu
powiesz na temat tegoż zjawiska? Opowiedz może niedowiarkom jak to kiedyś się swappiło, czy żałujesz swojej decyzji czy bierze cię czasami na wspomnienia
starych czasów? Dzisiaj to już totalny hardcore, mimo wszystko jeszcze kilku zapaleńców się tym para. Co o tym myślisz?

F: Do zaprzestania skłoniło mnie kupno modemu i odejście ze sceny wielu snailowych kumpli. Miło wspominam tamten czas, wtedy nawiązywały się przyjaźnie, a swapp był sposobem na życie. Utrzymując ponad setkę _aktywnych_ kontaktów, nie pozostawało mi wiele czasu na inne zajęcia. Były dni w których przychodziło 5-7 listów na raz. Chcąc być hot & fast starałem się odpisywać wszystkim jeszcze tego samego dnia… Oczywiście chciałem być na chartsach. Na wspomnienia starych czasów raczej mnie nie bierze, no chyba, że przy takich okazjach jak ta. Poza tym wyznaję zasadę, że zamiast wspominać przeszłość, lepiej wziąść się do roboty dziś. A na brak zajęć nie mogę narzekać. Co sądzę o ludziach którzy dziś nazywają się swapperami? Na pewno tyle, że nie odgrywają już dziś żadnego znaczenia dla sceny jako takiej, dla dystrybucji stuffu, dla promocji swoich grup. Jeśli jednak oni czerpią satysfakcję z tego co robią, sprawia im to przyjemność - to bardzo dobrze. Ja sam długo byłem swapperem, więc nie będę dziś nikogo od tego odżegnywał, ani starał się przekonać, że jest to bez sensu. Teraz mogę powiedzieć, że Dialog ze swoim abonamentem 80zł/miesiąc rules!

W: Jesteś main editorem diskmaga Legend, który zdążył się już usadowić na szczytach polskich chartsów i zawrócić całej scenie w głowie. Kiedy i w jakich okolicznościach powstał pomysł na wydanie maga? Opowiedz może jak to było..

F: Ci którzy czytali pierwszy numer Legenda wiedzą jak doszło do jego wydania, gdyż tam pisze o tym nieco więcej. Pomysłodawcą nazwy był Variat, a zin miał być początkowo w 100% anglojęzyczny. Do wydania Legenda w takiej formie nie doszło, głównie dlatego że Variat musiał opuścić scenę. Za prowadzenie zina wziąłem się ja, z tym że wydałem pierwszy numer jako polskojęzyczny magazyn. Zin spotkał się z ciepłym przyjęciem, dzięki czemu pewnie wydajemy go do dziś. Gdy czytacie te slowa Legend#5 juz pewnie wyszedl, albo wyjdzie lada dzien.

W: Czy zajmujesz się obecnie czymś oprócz składania Legenda? Z tego co wiem jesteś także grafikiem 2d. Widziałem bodajże jedną twoją pracę, chylę czoła! Czy smykałkę/pewien popęd do rysowania miałeś już wcześniej czy może objawił ci się ostatnio? :) Jak to z tym jest?

F: Oprócz składania Legenda udzielam się też przy Planecie, choć to w większej mierze działka Neuroupa. Co do tego rysowania to siedzieliśmy sobie kiedyś z Rts’em, bodaj na Hrz’99, przyglądając się jak ktośtam pokazuje na swoim komputerze jakieś grafy i rzucaliśmy na przemian od niechcenia jakieś niewyszukane komentarze na ich temat. Ja byłem już mocno pod wpływem napojów wysokobombelkowanych i powiedziałem, że lepsze rzeczy mogę rysować sam. Oczywiście abstynent szybko to podłapał i zaraz po przyjeździe do domu, mówi mi żebym zaczął rysować. Co mi szkodzi - pomyślałem - i wydziergałem jakąś babkę z nietoperzem. Gdy to pokazałem Rts’owi, ten wypowiedział pamiętne słowa: “cyce som fajne” i w ten oto niepowtarzalny sposób poczułem się dowartościowany i postanowiłem, że jeszcze coś kiedyś narysuję ;)

W: Jakie jest twoje zdanie na temat photoshopa i podobnych progamów? Czy oldsqlowe peexelowanie ma dzisiaj jeszcze jakiś sens czy to może strata czasu?

F: Sam używam fotoshopa 4.0. Czasami też Gfx2, ale tylko do zrobienia szkicu (choć najczęściej także szkic robię w fotoszopie). Mimo ze nie rysuję w 256 kolorach, to bardzo cenię sobie takie grafy, szczególnie gdy wykonanie jest na dobrym poziomie (hi Mantra :)

W: Rysujesz szkice na kartce i skanujesz czy może wszystko robisz na kompie? A może w ogóle nie robisz szkiców?

F: Szkice wykonuję tylko myszką na ekranie monitora. Skanera na razie nie mam, ale jak tylko będę miał okazję to pewnie sobie jakiś sprawię.

W: Czy inspiruje cię historia szutki (malarstwa) czy zdarza ci się skopiować jakiś motyw? Co sądzisz o barokowej perspektywie?

F: O historii sztuki wiem tyle ile wyniosłem ze szkoły średniej, czyli niewiele. Kopiować mi się zdarzylo, jak na razie nigdy nie była to stuprocentowa kopia, a właśnie zapożyczenie jakiegoś motywu + własna inwencja.

W: Gee.. Mamy obecnie wszelkie mody scenowe. Już mało kto fucka na cda, ale mówi się ciągle o upadku sceny, o braku undergroundu, o komercjalizacji.. Bezlitosny postęp wdarł się na naszą demoscenę, ponoć trzeba iść z duchem czasu. A gdzie w cały tym zamieszaniu leży twoje zdanie? Czy scena upada czy może tylko się zmienia?

F: Oczywiście scena się tylko zmienia. Zamiast rozprawiać o upadku sceny trzeba brać się do roboty. Na te tematy nastukano już gigabajty tekstów, więc raczej oszczędzę czytelnikom dłuższych przemyśleń…

W: Z tego co obecnie można zaobserwować na pc scenie jest tylko jeden diskmag, który wychodzi regularnie i możliwie bez delayi. Oczywiście mowa tutaj o Legendzie. Niedawno wyszedł Budyń, jednak po takim delayu scena go raczej zbyt przychylnie nie przyjęła.. Powiadasz, że nie ma konkurencji, smutna prawda. Jest jednak wiele projektów, które mają szanse na zaistnienie. Czy myślisz, że w najbliższym czasie może nastąpić jakieś odrodzenie na płaszczyźnie magazynów? Jeszcze niedawno wszyscy narzekali na zbyt wiele magów, dzisiaj jest tylko jeden w miarę regularny.. czy nie uważasz, że to wszystko na życzenie scenowców?

F: Był czas, że magów było stosunkowo sporo, tak się jakoś złożyło, że Legend je wszystkie przeżył. W tej chwili jest szansa na nowy wysyp zinów, przynajmniej jeśli poważnie traktować wszystkie zapowiedzi. Osobiście nie mam nic przeciwko, Legendowi na pewno to nie zaszkodzi, a ja z chęcią przeczytam coś nowego. I tak wiadomo, że jeśli teraz wyjdą cztery nowe magi (a o tylu słyszałem) to i tak przetrwa jeden - góra - dwa, reszta nie doczeka kolejnego numeru, ewentualnie dojdzie do jakichś fuzji.

W: Co uważasz za swój największy scenowy sukces? Czy miałeś w swojej scenowej karierze jakieś dotkliwe porażki?

F: Hmm, za sukces mogę uznać bycie w świetnej grupie i popularność Legenda. Kiedyś cieszyłem się z pozycji na chartsach swapperów, ale obecnie nie ma to dla mnie już żadnego znaczenia. Nigdy nie przytrafilo mi sie cos co bym mógl uznac za dotkliwa porazke :)

W: Czy twoim zdaniem pozycja najlepszy text writter powinna znaleźć się na chartsach? Wiele osób tę pozycje dyskryminuje i uważa za coś nie w pełni scenowego. A ty co o tym myślisz, czy txt writter to też scener? ;)

F: Cóż, taka pozycja JEST na chartsach i nawet ludzie na to głosują, więc nie widzę problemu. Ci artykularze których znam w większości oprócz pisania tekstów robią na scenie coś ponad to, ale uważam, że nawet osoba dla której pisanie tekstów do zinów jest jedynym zajęciem może uważać się za scenera (o ile jest dobra w tym co robi).

W: Ok.. A teraz twoje prywatne chartsy

F:

demo - optical/addict

intro - bakkslide7/hc+omc

koder - mx, lettique, lordb, frost

muzyk - rts, emsi, traymuss, hex, singer, lesnik, graff, krii

grafik - dzordan, lazur, mantra, losswave

azki - podo

W: Czym interesujesz się poza sceną? Jakiej słuchasz muzyki? Może czytasz jakieś książki? :) Coś innego, dziewczyna? Gee?

F: Lubie sport, piłkę nożną - głównie jako kibic. Muzyki słucham bardzo różnej, od słodkiego metalu po brutalne disco. Ostatnia weekendowa popijawa w moim ulubionym pubie Rock-Oko odbyła się przy dźwiękach Yugotonu. Ilona jest wspaniała, ale na razie nie chce się dać namówić na małe figo fago. Dzisiaj znowu spróbuję.

W: Masz teraz parę linijek na pozdrowienia/commercial, co tylko zechcesz ;)

F: Greets to RTS, MX, EMSI & rest of Addict GmBH…. .

Wszystkie numery Legend i Planet oraz inne produkcje firmowane przez Addict do ściągnięcia ze strony http://addict.scene.pl oraz z ftp://beta.nasze.pl/addict.

W: Dobra, dzięki za wywiad!

F: Za dziekuje sie nic nie kupuje ;))))

Leave a Reply