WYWIAD Z BLADEM
M - Mist / Spiral ^ Price ^ Secular
B - Blade / CruX ^ Tatanka ^ Atmosphere
M: Witam w wywiadzie. With mnie w koncu zagnal do przeprowadzenia go, a teraz zobaczymy co z tego wyjdzie. Witaj Blade ;P.
B: Sława jak mawiali nasi słowiańscy przodkowie.
M: Nie zadam standardowego pytania jak to sie robi w klasycznych wywiadach - “Od kiedy jestes na scenie, jak na nia sie dostales i powiedz cos o sobie”. Oszczedze tego czytelnikom. Ja zawsze czytajac wywody na temat tegoz pytania w pol spalem. A jak jest w twoim przypadku? Lubisz czytac tego typu wypowiedzi?
B: Ujme to w dwóch linijkach - na scenie jestem od początku 98 r, może od końca 97 - i też sczerze powiedziawszy nie lubie czytać o czyichś początkach
M: Nie zadam rowniez pytania o Aishy, gdyz sam za duzo juz na ten temat powiedziales, a ludzie nie lubia w kolko sluchac tego samego ;(. Gniewasz sie? ;)
B: Gniewam się ;) - ;)
Poza tym nie Aishy tylko A’iszy!!! - bo ona się pogniewa i będziesz miał;)
M: Nalezysz do subkultury metali. Czy moglbys mi powiedziac co taki rasowy metal [(jak ty ;)] robi? Kiedys mi to tlumaczyles, lecz inni z checia by tez posluchali. Mowiles w ten czas o sluchaniu nie znanych kapel, ktore grac nie potrafia, czy cos w tym stylu. Po co sie katowac sluchajac czegos takiego?
B: To niedokładnie tak;). Oczywiście lubie słuchać tych wszystkich wielkich gwiazd, tych wszystkich znanych [no nie wszystkim na szczęście;)] kapel, tych wszystkich bandów z koszulek i naszywek - owszem jest to sztuka, do tego doprawiona doskonałymi umiejętnościami i wspaniałym masteringiem. Jeśli natomiast chodzi o te undergroundowe kapele to odnajduję niesamowitą przyjemność w szukaniu i słuchaniu podziemnych perełek które już za kilka lat zajmą miejsce zasłużonych gwiazd. Np niedawno znalazłem parę kawałków kapeli Athropia Red Sun - kapela mało znana, choć znajomym obiła się o uszy - grają swietnie, faktycznie kilka motywów wzorowanych na innych kapelach, ale słychać świeżość, pasję i miłość do tej muzyki.
M: Pozwole sobie teraz na maly cytacik o metalu: “to sposob na zycie to cala czastka mnie. To nie tylko jakas tam muzyka to styl ubierania sie, ideologia i cale pojmowanie swiata!” Slowa te napisal Vizard/Asmodeus/Diablin/Baltazar/Mephisto/Amazis czy jakiej to on by nie mial xywy. Napisal “to styl ubierania sie, ideologia i cale pojmowanie swiata!”, a ty kiedys mowiles, iz w tej subkulturze najpiekniejszy jest wlasnie brak tejze ideologii, uzupelniony calkowita miloscia do muzyki. Jak skomentujesz tenze cytat?
B: Każdy kij ma dwa końce [ale proca ma trzy;)] - wspiąłem się tą sentencją na wyżyny mojego intelektu;). Z jednej strony zgadzam się z Amazisem, faktycznie muzyka metalowa niesie za sobą swoisty sposób ubierania się - długie włosy, koszulki z bandami, glany, czarny strój. Jednak to nie jest to - owszem, sam chodzę tak ubrany…ale to np z miłości do czarnego koloru - z resztą na czarno chodzę od 4 klasy podstawówki:). Jednak również w swoim otoczeniu/mieście dostrzegam tych wszystkich ‘metali’, dla których liczy się jedynie image, oni nie czują muzyki, nie kochają jej, dla nich liczy się tylko wygląd i obracanie się w ‘metalowym’ towarzystwie. Ja uważam natomiast że nie liczy się wygląd, sam ściąłem długie włosy, nie obnoszę się z wszelkimi znakami kabalistycznymi [dla niewtajemniczonych to te pentagramy i inne bajery:)]. Ja po prostu kocham swoją muzykę, przesiaduję godzinami przy gitarze cały czas ucząc się grać swoje ulubione kawałki, zarzynam swoją wieżę coraz to nowymi płytami, męczę A’iszę wysyłając jej coraz to nowe kasety. Ja to po prostu kocham - każdy wybiera swoją drogę, ale mam nadzieję, że dane mi będzię spotkać ludzi tak oddanych swojej muzyce jak ja. A nawiązując jeszcze na chwilkę do stroju to znam kolesia, który bardzo, bardzo rzadko chodzi ubrany jak ‘typowy metal:)’ a jego polki uginaja sie pod ciezarem plyt i kaset - gość z blacku ma dosłownie wszystko co można dostać…ba, nawet to, o czym wielcy górale nie słyszeli:)
M: Skonczyles ze swappem, teraz zajmujesz sie muzyka. Tworzysz chyba tylko rocka. Co sadzisz na temat techno oraz na temat sztucznego klimatu panujacego na tekno pardies? Nalezy byc tolerancyjnym, a moze wpajac pewne gusty? ;)
B: Ujmę to tak - tworzę hard rock i metal [black/death/trash/heavy:)] - to tak gwoli ścisłości. Co natomiast tyczy się techno - nie lubię. Staram się być tolerancyjny, na wszelkich imprezach gdzie słyszę taką muzykę staram się nie reagować, puszczać to mimo uszu, wiem, że nie wszystkim podoba się to, czego ja słucham. Co natomiast tyczy się tolerancji to odsyłam do jednego z moich artów w TrackNewsie - tam jest wszystko czarno na białym napisane. Na scenie nie ma tolerancji - pamiętaj o tym. A jeśli chodzi o sztuczny temat na techno parties to nie mam o tym zielonego pojęcia, nigdy takiej imprezy nie odwiedziłem. Choć z tego co słyszałem kręcą się tam na wpół nagie panienki:) - a może już czas odwiedzić takową imprezę;) [wiesz co, wytnij to, bo jak A'isza przeczyta:)]
M: Twoj black metalowy modek nie przeszedl selekcji na party grupy Addict, poniewaz byl ponoc za ostry. Jak skomentujesz dyskryminowanie rocka na parties scenowych? Moim zdaniem ja jak i jeszcze wielki kawal scenowej rodziny z checia bysmy posluchali cokolwiek byle nie techno, a gdy ktos juz zaczyna robic cos dobrego, to panowie organizatorzy wycinaja takie numery..
B: Haha…znów odsyłam do mojego arta w TNie. Wiesz…to trochę śmieszne, że moją blackową mp3jkę oceniali ludzie, którzy o tej muzyce nie mają zielonego pojęcia. To tak jakby kierowca rajdowy oceniał przydatność krowy w gospodarstwie - postawią mu 2 krowy i on wybierze tę z ładniejszymi plamami bo mu się będzie bardzo podobać. Swój kawałek natomiast wysłałem znajomemu, który od ponad 5 lat gra na basie - odwiedził wiele kapel, słyszał również bardzo wiele, bo w tej muzyce obraca się od dobrych paru lat. Stwierdził, że gdyby zrobić to bardziej brudno;) - doskonale nadawałoby się na płytę demo podziemnej
kapeli.
M: Co uwazasz na temat takich kapel jak Papa Roach, czy Limp Bizkit. Dla nie znajacych tematu objasnie, ze ci pierwsi to żele, a ci drudzy to dresy :)
B: Haha, temat rzeka, ale postaram się streszczać. Widzisz, niektórzy [dzięki mediom, vivom i emtiwi] mylą tą muzykę z metalem. Ja jestem to w stanie nazwać rap-core’m. Nie wiem, jakie ci muzycy mają umiejętności, ale to, co prezentują na swoich płytach woła o pomstę do nieba, jeśli miałbym porównywać to z innymi metalowymi bandami. Najgorsze jest to, że zapanowała na takie kapele moda - teraz dresy przerzucają się na papa i limp bizkit - straszne to, ale prawdziwe. Choć jeśli już mam wybierać między biernym słuchaniem [np impreza] techno/densu/dicho to wybieram jednak rap-core…to jeszcze jestem w stanie znieść. Co natomiast tyczy się jeszcze mody - hmm…coś dużo robi się tych ‘metali’ za przeproszeniem.
M: Lubisz moze posluchac hardcore’u? Słuchasz moze Korna? A moze uwazasz, iz to cos malo ambitnego?
B: No właśnie - Korn - miałem już z kumplem rozmowę o tym. Zastanawia mnie np dlaczego używają siedmiostrunowych gitar [dla niewtajemniczonych gitara ma 6 strun:)] - i tak mało kto to zauważy. Czy jest to coś mało ambitnego - waham się, czy nie zaliczyć tego do wyżej wymienionych kapel - jakoś nigdy specjalnie mnie do Korna nie ciągnęło, choć zaznajomiłem się pobieżnie z chyba wszystkimi ich albumami. Nie mam zdania - osobiście mi się nie podoba -choć zdarza się, że pojedyncze motywy, bardzo rzadko kawałki robią na mnie większe zdarzenie… był natomiast przypadek [chyba ze dwa razy:)], że jakiś riff po prostu mi się spodobał.
M: Jak oceniasz muzyke DNB? [pytanie dedykuje Blahowi/Spiral ;)]
B: A co to znaczy dnb;) to zdaje się jakieś techno or something - jak już mowiłem nie lubie techno
M: Czy denerwuje cie zawal techno na polskiej demo-scenie?
B: Cholernie, niesamowicie, nieopisanie. Ale to nie tylko fenomen polskiej sceny. Niedawno ściągałem wszystko jak leci z Millenium2001 i The Gathering 2001 - z nadzieją, że uświadczę trochę rocka i jakieś balladki - oj grubo się pomyliłem - faktycznie tam jest więcej techno niż u nas!
M: Czy mozna liczyc na jakis msx disk z twoimi modkami? A jezeli tak to kiedy i z pod jakiej grupy?
B: Hmm…projekt metalowego msx diska już dawno upadł - przynajmniej w takiej formie w jakiej miał się pokazać. Miałem już gotowe utwory, niestety mój dysk…całkiem nowy…stracił obie partycje. Ocalał panel, kod miał być od Mx’a - choć po moich stosunkach z grupą Addict raczej odejdę od tego pomysłu. Czas pokaże… Poza tym disk miał być na wpół metalowy, na wpół industrial-metalowy [6a2a9] - i niestety z Mateuszem mi się kontakt urwał.
M: Z tego co wiem jestes zapalonym mangofilem. Wiem takze, ze nie tylko ja ogladam DB :) Ktora z czesci Dragon Ball ci sie najbardziej spodobala? Dziecinne aczkolwiek smieszne DB, czy wojownicze DBZ, a moze polaczenie tych dwoch czesci lepszymi i gorszymi elementami, czyli DBGT, ktore swoja droga obfitywalo najlepsza grafika.
B: Ujmę to tak - zwykły DB był fajny, śmieszny, ale miał tragiczną kreskę. W Zetce kreska stopniowo się polepszała, było coraz ciekawiej, choć fabuła, a dokładniej pojedyncze wątki ciągnęły się niemiłosiernie długo. Natomiast GT obfitował we wspaniałą kreskę…ale fabuła kulała, była trochę naciągana. Jeśli chodzi natomiast o przyjemność z oglądania to przoduje DBZ - GT oglądałem już z mniejszym zapałem. Animajów:) natomiast mam już coraz mniej…zapał na zamawianie coraz to nowszych kaset minął. Zostało mi jeszcze sporo filmów, ale już do nich raczej nie wracam…czasami są doskonałym prezentem dla młodszego
brata A’iszy - w końcu o stosunki z przyszłym szwagrem trzeba dbać:)
M: Czy czytales komiks Dragon Ball? Jesli tak, to jakie masz odczucia?
B: Niestety nie czytałem…nie wiem, jakoś tak moje zafascynowanie komiksami skończyło się jak przestali wydawać Spidermana, którego miałem chyba wszystkie częśći. Dla mnie najpięknięjsze chwile z komiksem to właśnie Spiderman, Xmen i Batman - oraz od czasu do czasu MegaMarvell. Poza tym i tak cała kasa idzie na fajki albo wyjazdy do A’iszy:)
M: W Sinnerowej votce pojawila sie kategoria - Lamer, ripper, disk stealer. Po protestach kilku ludzi kategoria ta zostanie przeniesiona najprawdopodobniej do jakiegos fuck maga, badz Anormala. Ja mam na HDD te chartsy, a jak narazie twoj kumpel (przypomnij sobie Planete ;) prowadzi z wyrazna przewaga. Jak juz zapewne wiesz chodzi tutaj o Neura. Najczestrzym komentarzem bylo “Kradzierzy nic nie usprawiedliwia”. Cieszysz sie? ;) Tak wogole to moze powiedz cos wiecej na ten temat, wiadomo, ze zdania sa bardzo rozne, zalezy po ktorej stronie barykady by sie znalezc. jak to naprawde bylo i o co w ogole chodzi? :)
B: Fajnie…wreszcie Neuro pojawi się na chartsach. Pewnie niewiele pomylę się twierdząc, że większość protestów wyszła właśnie od Addictów, bądź ich wieeeeeelkich fanów [kiedy rusza fan-club????]. A tak szczerze powiedziawszy to mam już dosyć pisania o tej sprawie, wszystkich zainteresowanych odsyłam do pl.comp.demoscena Jakby to powiedzieć…prawie rok temu zaszedł taki tejkower bez zgody main editorów [ja i CoolPhone] - i wszystko jasne. Już nawet nie chce mi się walczyć - na świecie nie ma sprawiedliwości, na scenie niestety też.
M: Planet3 prezentuje wg mnie beznadziejny poziom. Tragiczny i trudny spread oraz zalosny poziom chartsow, na ktore dostaja sie nawet pozycje z 10 punktami, czyli wystarczy jeden czlowiek, jedna votka by cos sie dostalo na taka liste. Czy uwazasz, ze Neuro zeszmacil t w o j e g o charts maga?
B: Sama ide powstania Planety wyszła z sytuacji na naszej scenie - brak JAKIEGOKOLWIEK chartsmaga. Wotki zbieraliśmy sumiennie i dość nachalnie:). Czy zeszmacił? Nawiązał kontakt z OrangeJuice a to niewątpliwy plus - w tym kierunku Planet niewątpliwie się rozwinął. Lecz czy sam zin podniósł swój poziom? Nie umiem tego określić, pewnie dlatego, że moja ocena nie jest obiektywna, mogę powiedzieć że wręć negatywna - ale to jest już spowodowane moją niechęcią do obecnego editora. Muszę również przyznać, że Planet nie robi już takiego szumu jaki wywołał pierwszy numer stworzony zapałem dwóch ex swapperów, którzy o tworzeniu czegoś takiego jak zin mieli większe lub mniejsze pojęcie… no niestety obecny pan main editor zdaje się sporadycznie pisał jakiekolwiek arty [z resztą jakbym tak ładnie jak on pisał...ach:)]… Natomiast pozycja Freya, jednego z moich najlepszych snailowych kontaktów bardzo mnie zdziwiła…po prostu się zawiodłem - sorry Andrzej - pomagałem Ci przez kilka lat z Legendem, uważałem Cię za dobrego przyjaciela i po prostu się zawiodłem.
M: Kiedys zajmowales sie po amatorsku ascii. Wspoltworzyles nawet ascii kolje z Tazem. Co sadzisz na temat stwierdzenia, ze art scena schodzi na psy, a czasy IPC juz nie powroca. Inni z kolei mowia, ze mamy The loop, ktore koleja rzeczy sie zeszmacilo ostatnio. No moze nie caly l0p, lecz jego organizer, czyli Szymus Krol (Simon King, znany rowniez jako - sk! ;). I tutaj znowu sie powtarzaja slowa - - “Kradziezy nic nie usprawiedliwia”, chociaz sk! probowal szukac czegos co by go obronila. Na poczatku byly to bezsensowne bluzgi, lecz pozniej sam chyba doszedl do wniosku, ze zachowuje sie jak dupek i zaczal szukac bardziej wyszukanych argumentow. Powiedzial, ze ma pozwolenia na przerobki. No i tutaj mamy maly szkopol. Nawet gdyby mial to pozwolenie, to dlaczego podpisywal to - “sk!”, dlaczego nie wspomnial ani slowem o jakiejs przerobce? Cala glorie zgarnal, ani slowem nie wspominajac o tych tajemniczych ludziach, ktorzy ma na te ripy pozwalali. A w ogole czuje ze nasz krol sie sam juz gubi kogo rypal, a kogo nie. Pisal ze na zagranicznej scenie jego xywa cos znaczy, pisal ze jest Elita. Coz dla mnie nawet nie jest scenerem, lecz lamerem, parszywym ripperem, zwyklym zlodziejem! Pisal ze jego xywa cos znaczy i mial racje, bo znaczy tyle co - lamer. Na kanale #ascii za chwalenie Szymcia mozna dostac bana i wcale nie jest to jakas tam wyimaginowana przesada. Wszyscy maja go za rippera i lamera, a gdy naszemu miSZCZowi podalem kilka xyw ludzi, ktorzy tak o nim sie wyrazili, to mnie zbyl gadaniem, ze uwazaja tak o nim, poniewaz przegrywaja z nim ascii compoty. No coz nasz Krol chyba nie zajarzyl, ze moga go tak okreslac poniewaz kradl. Jedyna osoba usprawiedliwiajaca Simona Kinga wydaje sie byc Riven. A jak w tym calym zamieszaniu prezentuje sie twoja opinia, opinia bylego azkera? [with: damn.. oj cos widze, ze mist sie za bardzo wczuwa:)]
B: No właśnie…Mist, to już połowa artykułu. Niestety [na szczęście:)? ] nie znam Szymona…sporo się na jego temat nasłuchałem i naczytałem. Osobiście kiedy była wojna z Zerem, czy z Insectem - stałem właśnie za nimi. Argumenty jakie przeciw Sk przedstawiali mnie osobiście przekonały. I choć miałem parę
azków Szymona to jakoś nigdy specjalnie mi się nie podobały, zawsze za najlepszych azkerów uważałem Rivena, potem Taza. Czy art scena schodzi na psy? Nie wiem…azki oglądam sporadycznie, jak znajdę, obejrzę z sentymentu, po prostu przestały być one dla mnie użyteczne. Owszem, lubię oglądać duże pice…
podziwiam wszystkich którzy z prostokącików umieją zrobić rysunek. Co natomiast tyczy się rippowania przez Szymka…hmm…jeżel by podpisał że to cover czy ripp…rozumiem, napisałby autora, że zrippował - co i jak…wszystko spoko. No ale jeżeli on podpisuje się pod czyjąś pracą to wybacz, ale to zwykła kradzież - ciekawe czy Neuro zna Sk…mieliby wspólny temat:). Dla pocieszenia powiem, że Anonima#1 obejrzałem i poczytałem.
M: a jak to bylo ze swappem? dlaczego rzuciles to zajecie?
B: Jesteś którąśset;) osobą która zadaje mi to pytanie. Pozwolę sobie zacytować art z Legenda3 [sorry, ale nie chce mi się tego jeszcze raz pisać:)]
Otóż kiedy postanowiłem, że będę “zawodowym”:) swapperem, postawiłem sobie 3 cele - nader płytkie jak sam stwierdziłem po pewnym czasie, ale skuteczne, bez tego pewnie bym wcześniej odpadł. Postanowiłem mieć równo 50 wtyk, joinąć się do Scream!’u i być na chartsach. Śmieszne, ale prawdziwe, dopiąłem wszystkiego, zyskałem nawet więcej niż chciałem. Skończyłem na 70 wtykach, byłem przez pewien czas organizerem Screamu!, przejmując go z rąk Blackmana, a na chartsach jestem od pewnego czasu, może nie na pierwszym miejscu, ale jestem z tego zadowolony, bo ktoś !nadal! o mnie pamięta [planet2, koniec 2k roku:)]. Kiedy już dopiąłem swego, stwierdziłem, że więcej nie chciałem i czas ustąpić innym.
No i poznałem A’iszę…
trochę się rozleniwiłem…no i maturka+studia:(
M: Na tym zakoncze wywiad. Trzymaj sie Blade! Dzieki za wywiad!
B: Cała przyjemność po mojej stronie - i ja również dziękuję. Trzymajcie się wszyscy! Stay brutal, support good music! No i oczywiście buziaczki do A’iszy.